Moja hodowla

MOJA HODOWLA

Moja przygoda z ptakami na poważnie zaczęła się w 2005 roku. Wtedy właśnie, w ogrodzie, przed rodzinnym domem, powstała pierwsza woliera dla ptaków. Po jej zbudowaniu, udałem się na giełdę ptaków ozdobnych do Pszczyny. Zakupiłem tam kilka ptaszków i tak się wszystko zaczęło. W mojej hodowli najpierw pojawiły się takie ptaki jak:

Kanarki, Amadyny Wspaniałe, Amadyny Ostrosterne, Mewki, Zeberki, Ryżowiec Siwy, Kulczyk Mozambicki, Gołąbek Diamentowy. Ptaki zimowały w klatkach, w pomieszczeniu ogrzewanym i tam się też rozmnażały. W okresie, od wiosny do jesieni, przebywały na świeżym powietrzu w wolierze ogrodowej. Przełom w hodowli nastąpił w 2010 roku, kiedy to przeniosłem się do nowo wybudowanego domu wraz z całym inwentarzem i tam też stworzyłem odpowiednie warunki dla moich ptaków. Obecnie do mojej hodowli dołączyły również przeróżne papugi: Rozelle, Mnicha Nizinna, Łąkówki, Wróbliczki, Nimfa, Papuga Falista ,Katarzynki, Barrabanda oraz Kardynał Czubaty. Dodatkowo, oprócz ptaków, hoduję kury zwykłe i ozdobne, króliki miniaturowe oraz bażanty złociste.

W 2010 roku zapisałem się do Krakowskiego Stowarzyszenia Hodowców Kanarków i Ptaków Egzotycznych „BARRABANDA”. W ramach działalności stowarzyszenia pomagałem w organizowaniu wystaw między innymi w Ogrodzie Botanicznym w Krakowie.

Byłem też współorganizatorem wystawy Ptaków Egzotycznych i konkursu plastycznego w Skomielnej Czarnej. Gościłem również na corocznej imprezie TUKA w Eko-Muzeum u znanego twórcy ludowego Pana Andrzeja Słoniny, gdzie wraz z kolegami pokazywaliśmy nasze wspaniałe okazy. Zdarza się, że moją hodowlę odwiedzają dzieci ze szkoły ze Skomielnej Czarnej. W prowadzeniu całej hodowli wspiera i podziwia mnie moja żona Zofia oraz synowie Patryk, Sylwek, Tomek oraz córka Julia. Kilka razy w roku wyjeżdżam na giełdy do Czech , Węgier, Holandii, Słowacji, aby zdobyć nowe okazy ptaków czy chociażby wymienić się doświadczeniami z innymi hodowcami.

Obserwacja i przebywanie z ptakami sprawia mi ogromną przyjemność i radość, ale z drugiej strony jest to też pewnego rodzaju obowiązek. Jest to doskonała forma odstresowania się od codziennej bieganiny, alternatywa dla komputera i telewizora. Ptaszki odwdzięczają się swoim przepięknym śpiewem i szczebiotaniem. Nagrodą dla mnie, jak dla każdego hodowcy, jest moment kiedy wyklują się młode i kiedy mogę obserwować jak rodzice karmią je i wychowują. Polecam każdemu tego rodzaju hobby.

Zainteresowanych zapraszam do oglądnięcia moich okazów.